Opryszczka potrafi pojawić się nagle, boleć, piec i skutecznie utrudnić codzienne funkcjonowanie. Coraz częściej w gabinetach wykorzystuje się terapię światłem niskoenergetycznym, która może wspierać gojenie, łagodzić objawy i skracać czas trwania zmian.

 

Opryszczka wargowa to częsty problem, który u wielu osób powraca w najmniej oczekiwanym momencie. Stres, infekcja, osłabienie organizmu, ekspozycja na słońce czy spadek odporności mogą aktywować wirusa Herpes simplex, który po pierwszym zakażeniu pozostaje w organizmie na stałe.

Zmiana zwykle zaczyna się niewinnie: od mrowienia, napięcia, pieczenia lub swędzenia. Potem pojawiają się pęcherzyki, bolesność, stan zapalny i proces gojenia, który bywa uciążliwy zarówno fizycznie, jak i estetycznie.

W HomeClinic jednym ze sposobów wspierania leczenia takich zmian jest laseroterapia niskoenergetyczna. Jak mówi lek. Magda Brona-Teżyk z HomeClinic: - W HomeClinic już od dawna mówimy o terapii światłem niskoenergetycznym, która wspiera leczenie zmian wywołanych przez wirusa Herpes simplex.-

Oglądaj naszą rozmowę wideo!

 

Na czym polega laseroterapia opryszczki?

Laseroterapia niskoenergetyczna polega na krótkim, bezbolesnym naświetlaniu miejsca zmiany światłem o niskiej mocy. Nie chodzi tutaj o uszkadzanie skóry, odparowywanie tkanek czy działanie ablacyjne. Celem jest wsparcie naturalnych procesów regeneracyjnych, zmniejszenie stanu zapalnego i złagodzenie objawów.

Pacjenci najczęściej oczekują trzech rzeczy: żeby mniej bolało, szybciej się goiło i było mniej widoczne. Terapia światłem może być pomocnym elementem postępowania, szczególnie jeśli zostanie zastosowana wcześnie.

- Krótkie, bezbolesne naświetlanie miejsca zmiany światłem o niskiej mocy. Zero uszkodzeń, a za to konkretne wsparcie dla skóry: szybsza regeneracja, mniejszy stan zapalny i wyraźna ulga - wyjaśnia ekspertka.

lek. Magda Brona-Teżyk z HomeClinic
lek. Magda Brona-Teżyk z HomeClinic

Najważniejsza jest szybka reakcja

W przypadku opryszczki czas ma ogromne znaczenie. Najlepszym momentem na reakcję są pierwsze objawy prodromalne, czyli etap, w którym pacjent czuje mrowienie, pieczenie lub napięcie skóry, ale zmiana nie jest jeszcze w pełni rozwinięta.

To właśnie wtedy można próbować skrócić czas trwania opryszczki, złagodzić jej przebieg, a w niektórych przypadkach ograniczyć rozwój widocznych zmian. Im później pacjent zgłosi się do gabinetu, tym bardziej celem terapii staje się wsparcie gojenia i zmniejszenie dolegliwości.

Warto podkreślić, że laser działa objawowo. Nie usuwa wirusa z organizmu i nie sprawia, że opryszczka nigdy nie wróci. Wirus Herpes simplex, raz nabyty, pozostaje w organizmie i może aktywować się ponownie.

Laseroterapia a leki przeciwwirusowe

W łagodniejszych przypadkach terapia światłem może być stosowana jako wsparcie miejscowe. Przy cięższych, nawrotowych lub bardziej rozległych przebiegach lekarz może zdecydować o połączeniu laseroterapii z leczeniem przeciwwirusowym.

To ważne szczególnie u pacjentów, u których opryszczka ma nasilony przebieg, często nawraca lub dotyczy większych obszarów. Podobne podejście może być rozważane także w przypadku innych chorób wirusowych przebiegających z bolesnymi zmianami skórnymi, na przykład półpaśca, oczywiście po właściwej kwalifikacji medycznej.

Mniej bólu, szybsze gojenie

Dla pacjentów opryszczka jest często problemem bardzo praktycznym. Przeszkadza w pracy, kontaktach społecznych, wystąpieniach publicznych, sesjach zdjęciowych czy ważnych wydarzeniach. Dlatego każda metoda, która może skrócić czas trwania objawów i poprawić komfort, ma znaczenie.

Laser na opryszczkę to nowoczesne, bezbolesne wsparcie w leczeniu zmian wywołanych przez wirusa Herpes simplex. Największe znaczenie ma szybka reakcja, najlepiej już na etapie mrowienia lub pieczenia. Terapia może wspierać regenerację, zmniejszać stan zapalny i poprawiać komfort pacjenta, choć nie usuwa wirusa z organizmu.

Wiecej o zabiegach na www.homeclinic.pl