O krótszych odstępach między podaniami toksyny botulinowej w medycynie estetycznej przez lata mówiono z dużą ostrożnością. Odstęp 12 tygodni traktowano jako bezpieczną, wystandaryzowaną granicę, szczególnie w kontekście ryzyka immunogenności i wtórnej nieskuteczności terapii. Podczas iADE Toxins dr n. med. Magdalena Boczarska-Jedynak, neurolog, specjalistka medycyny bólu i medycyny estetycznej, postawiła pytanie, które coraz częściej pojawia się w praktyce klinicznej: czy u każdego pacjenta ten sam interwał jest rzeczywiście optymalny?

 

Wykład Czy 12-tygodniowy interwał nadal jest złotym standardem? Terapia krótkointerwałowa w leczeniu toksyną botulinową, przygotowany przez dr n. med. Magdalenę Boczarską-Jedynak we współpracy z URGO Aesthetics, autoryzowanym dystrybutorem produktów Merz Aesthetics w Polsce, trafnie wpisał się w charakter minionego kongresu iADE Toxins. To wydarzenie pokazało, że rozmowa o toksynie botulinowej coraz wyraźniej wychodzi poza schemat zabieg i efekt. W centrum uwagi znalazły się bezpieczeństwo, przewidywalność terapii, zmienność odpowiedzi pacjentów na toksynę botulinową i odpowiedzialne planowanie leczenia w czasie.

Nie zabrakło merytorycznej dyskusji o tym, jak zmieniają się dziś potrzeby pacjentów, jak różni się metabolizm toksyny u poszczególnych osób oraz jak lekarze mogą optymalizować częstotliwość zabiegów, aby uzyskać przewidywalne i stabilne efekty. 

Oglądaj naszą rozmowę!

Film ma charakter informacyjny, wykonany został zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 7 kwietnia 2022 r. o wyrobach medycznych (Dz. U. poz. 974). Ulotki oraz szczegółowe informacje dotyczące prezentowanych treści (m. in. preparatów, technologii i urządzeń), dostępne są u podmiotu przedstawiającego informacje w filmie.

Toksyna botulinowa należy do najlepiej przebadanych substancji stosowanych zarówno w estetyce, jak i w wielu obszarach medycyny klinicznej. W neurologii wykorzystywana jest m.in. w leczeniu dystonii, spastyczności, migreny przewlekłej czy zespołów bólowych. I właśnie ta neurologiczna perspektywa nadała wykładowi dr Boczarskiej-Jedynak szczególną wagę. Nie była to bowiem próba prostego zakwestionowania dotychczasowego standardu, ale zaproszenie do rozmowy o tym, czy doświadczenia innych dziedzin medycyny mogą pomóc lepiej zrozumieć potrzeby pacjentów estetycznych.

- We współpracy z firmą URGO Aesthetics przygotowaliśmy bardzo ciekawy, choć kontrowersyjny temat dotyczący przerw pomiędzy iniekcjami toksyny botulinowej. Ta, która jest uregulowana, wystandaryzowana i ciągle obowiązująca, to 12-tygodniowa przerwa pomiędzy podaniami toksyny botulinowej - mówiła naszej redakcji dr n. med. Magdalena Boczarska-Jedynak.

Krótszy interwał nie powinien oznaczać terapii „na życzenie”, odpowiedzi na presję pacjenta ani próby utrzymywania maksymalnego efektu za wszelką cenę. Mowa o sytuacjach, w których lekarz obserwuje, że działanie preparatu u konkretnej osoby kończy się wcześniej, a powrót aktywności mięśniowej wpływa na komfort, rezultat lub stabilność terapii.

Dr Boczarska-Jedynak spojrzała na ten problem szerzej, odwołując się do danych z neurologii. To dziedzina, w której toksyna botulinowa bywa stosowana przewlekle, przez lata, z koniecznością uważnej obserwacji skuteczności, bezpieczeństwa i odpowiedzi pacjenta.

- Przedstawiłam nowe dane, które pochodzą nie tylko z medycyny estetycznej, ale również z innych dziedzin medycyny, takich jak neurologia. Jako neurolog zastanawiałam się, czy możemy takie dane ekstrapolować na obszar medycyny estetycznej - zaznaczyła ekspertka.

Warto podkreślić, że pacjent neurologiczny i pacjent estetyczny to często inne wskazania, dawki i cele leczenia. Dlatego nie chodzi o automatyczne przenoszenie schematów z jednej specjalizacji do drugiej, ale o uważne korzystanie z wiedzy, która może pomóc w bardziej świadomym planowaniu terapii.

W rozmowie o krótszych interwałach nie da się pominąć immunogenności, czyli ryzyka odpowiedzi immunologicznej, która może osłabić lub zablokować efekt toksyny botulinowej. Dlatego ewentualne skrócenie odstępu powinno uwzględniać historię wcześniejszych zabiegów, dawki, reakcję organizmu oraz właściwości konkretnego preparatu.

- Jeśli możemy takie dane przenosić na obszar medycyny estetycznej, to pojawia się pytanie, która z toksyn będzie najbardziej odpowiednia, aby takie decyzje terapeutyczne podejmować u poszczególnych pacjentów - mówiła dr Boczarska-Jedynak.

Edukacja lekarzy w zakresie bezpieczeństwa, immunogenności i racjonalnego planowania terapii jest jednym z kluczowych kierunków komunikacji URGO Aesthetics. Jako partner naukowy i dystrybutor marki Merz Aesthetics firma konsekwentnie podkreśla wagę odpowiedzialnego podejścia do terapii toksyną botulinową, opartego na dowodach, analizie ryzyka i świadomym doborze protokołów. To właśnie edukacja ekspercka buduje zaufanie do produktów i wspiera lekarzy w podejmowaniu decyzji terapeutycznych.

Temat short-interval therapy wpisuje się tym samym w szerszy trend, w którym medycyna estetyczna coraz mocniej akcentuje nie tylko efekt estetyczny, ale także długofalowe bezpieczeństwo terapii, przewidywalność działania preparatu oraz minimalizację ryzyka immunogenności. W programie iADE Toxins duży nacisk położono na analizę powikłań, zmienność działania toksyny, personalizację protokołów oraz strategie bezpieczeństwa. To pokazuje, że odpowiedzialne, długoterminowe podejście do terapii staje się standardem.

Wykład dr n. med. Magdaleny Boczarskiej-Jedynak podczas iADE Toxins nie był prostą odpowiedzią na pytanie, czy 12 tygodni nadal jest złotym standardem. Był raczej zaproszeniem do pogłębionej dyskusji o tym, jak współczesna medycyna estetyczna powinna korzystać z danych pochodzących z innych dziedzin medycyny i jak przekładać je na bezpieczną praktykę zabiegową.

- To jest temat, który wymaga dalszych badań. Mam nadzieję, że będziemy to wszystko śledzić - podkreśliła ekspertka.

Jak wynika z wykładu dr n. med. Magdaleny Boczarskiej-Jedynak, krótsze interwały nie są dziś prostą alternatywą dla standardu 12 tygodni. Są obszarem wymagającym dalszych badań, uważnej analizy i odpowiedzialnego podejścia. Toksyna botulinowa ma ogromny potencjał, ale jej siła polega nie tylko na skuteczności. Polega także na tym, że stosowana właściwie, przez świadomego lekarza, może być elementem bezpiecznej, długofalowej terapii. Dlatego rozmowa o interwałach, immunogenności i personalizacji jest dziś jednym z ważnych kierunków nowoczesnej medycyny estetycznej.

Wideo: Zatoka Piękna

Materiał powstał we współpracy  z URGO Aesthetics