Wraz ze wzrostem ciąży zmienia się wydzielanie hormonów oraz obciążenie z jakimi musi zmagać się kręgosłup kobiety. Nadmierne kilogramy, zmiana środka ciężkości ciała sprzyjają bólom ze strony układu ruchu, to oczywiste. Jakież było jednak moje zdziwienie, gdy po porodzie ból kręgosłupa wzmógł się jeszcze bardziej. Dlaczego kręgosłup nadal boli po porodzie. Z tym pytaniem udałam się do fizjoterapeuty, a właściwie do dwóch.

 

Dlaczego kręgosłup nadal boli po porodzie?

Dolegliwości bólowe po porodzie nasila osłabienie organizmu, rozciągnięcie mięśni brzucha, hormony ale również czynności związane z opieką nad dzieckiem, przy których postawa ciała daleka jest od ideału. Świeżo upieczona mama skupia się głównie na maleństwie, często zapominając, że zdrowa mama to szczęśliwe dziecko. Ból w dolnym odcinku kręgosłupa może nasilać się pod wpływem złego poruszania się, siedzenia, wstawania czy podnoszenia niemowlaka. Dlatego pamiętajmy o tym, aby świadomie kontrolować prawidłową postawę przy pielęgnacji noworodka, przewijaniu go, karmieniu czy zabawie.

Konsultacji lekarskiej z pewnością będzie wymagał taki ból, który utrzymuje się przez okres ponad trzech tygodni po porodzie. Natomiast z pomocy fizjoterapeuty warto skorzystać jeszcze w czasie połogu w celu wzmocnienia osłabionych mięśni oraz aparatu więzadłowo-stawowego. Lepiej zapobiegać niż leczyć, prawda?

Przyczyny fizjologiczne bólu pleców przybliży Robert Górecki - fizjoterapeuta i masażysta.

- Z fizjologicznego punktu widzenia ciąża i połóg to fascynujące okresy. Najpierw organizm kobiety dostosowuje się do pełnienia nowej roli, a potem musi z tej roli wyjść i wejść w nową – opieki nad dzieckiem. Upraszczając, całym procesem zawiadują hormony wywołując zmiany pozwalające na prawidłowy rozwój płodu – głównie progesteron. To wychylenie wahadła w jedną stronę. Przed porodem dochodzi do zalewu relaksyną i estrogenami. Pierwsza ma na celu rozluźnienie spojenia łonowego i poluzowania stawów aby umożliwić wyjście dziecka kanałem rodnym. Zadaniem drugich jest wywołanie skurczy prowadzących do porodu. Później wahadło odbija w drugą stronę. Poziom estrogenów spada, pojawia się oksytocyna i związana z nią laktacja. Spadek poziomu estrogenów często idzie w parze z symptomami depresji. Ciało to system naczyń powiązanych. Sieć zależności. W powyższych procesach możemy już dostrzec przyszłe problemy związane nie tylko z kręgosłupem.

Przez 9 miesięcy przyszła mama będzie funkcjonować w zmienionych warunkach biomechanicznych. Powiększająca się waga (brzuch i piersi) i przesuwający się środek ciężkości wymuszają zmiany funkcjonalne w okolicach miednicy, kręgosłupa i stóp. Przykładem jest pogłębiające się wygięcie dolnego odcinka kręgosłupa. Ma to „znormalizować” przesunięty środek ciężkości, fajnie bo organizm sobie radzi. Oznacza to również zwiększenie przodopochylenia miednicy, co w przyszłości może okazać się problemem. Wspomniana relaksyna rozluźnia nie tylko obszar miednicy, ale wpływa też na stawy i więzadła kręgosłupa. Możemy śmiało podejrzewać niestabilność w tych fundamentalnych obszarach. Sytuacji nie poprawia fakt, że zmienione warunki fizyczne wymuszają zmieniony sposób poruszania się. Mięśnie pośladkowe przestają pełnić swoją zwyczajową rolę stabilizacji, mięśnie brzucha ulegają rozciągnięciu, a mięśnie kształtujące łuki stopy ulegają osłabieniu często prowadząc do płaskostopia. Wszystko jakoś funkcjonuje, jest zwarte, dopóki między rozciągniętym i rozluźnionym brzuchem a „przestawionym” kręgosłupem znajduje się dziecko.

Dochodzi do porodu. Osłabione, rozciągnięte mięśnie dna miednicy za namową hormonów wykonują tytaniczną pracę i dziecko jest na zewnątrz. Później opieka nad noworodkiem zazwyczaj wymusza różne, pokraczne i przetrwałe pozycje. Czy to w trakcie karmienia czy opieki pielęgnacyjnej. Szybko okazuje się, że któraś strona jest bardziej bolesna, przeciążona. Bark, ramię, łopatka, biodro zaczynają boleć. Ah…no i kręgosłup zaczyna się odzywać, że mu jakoś niewygodnie. Pamiętaj, że te wszystkie nieergonomiczne pozycje i ruchy będziesz powtarzać kilka/kilkanaście razy dziennie. Przez kilka miesięcy. A dziecko rośnie i przybiera na wadze.

Przyczyn fizycznego bólu okolicy dolnej pleców u kobiet po porodzie możemy się doszukać również w depresji. Osławiony baby blues to jedynie wierzchołek góry lodowej. Obniżenie nastroju, huśtawki emocjonalno-hormonalne ciągną się u niektórych mam przez cały rok od porodu. 

 

Co robić, gdy boli?

- Wspomniane zmiany w strukturach anatomicznych i problemy jakie za sobą pociągają, niekiedy wymagają wizyty u konkretnych specjalistów. Dla przykładu - zablokowany, bolesny staw krzyżowo-biodrowy może wymagać interwencji terapeuty manualnego. Z kolei dysfunkcje mięśni dna miednicy to chleb powszedni dla fizjoterapii lub osteopatii uroginekologicznej. Jako świeżo upieczona mama możesz wybrać masaż jako formę pomocy. Dla ciała, dla psychiki, dla obu na raz. Może będzie to relaksacyjny masaż całego ciała albo masaż obolałych pleców. Nie ma przeszkód żeby przybrał on również charakter drenujący przy obrzękach lub bardziej intensywny jeśli rozpoczęłaś regularne treningi chcąc wrócić do zdrowia. 

- Sporo dobra możesz jednak zrobić sama dla siebie będąc po prostu uważną. Zwróć uwagę jak ustawia się twoje ciało przy czynnościach dnia codziennego i tych związanych z opieką nad dzieckiem. Czy łóżeczko nie jest za wysoko lub za nisko do twojego wzrostu? Zamiast pochylać się na stojąco, lepiej usiądź lub uklęknij? Sięgasz i odkładasz maleństwo na wyciągniętych rękach – to długie dźwignie, skróć je uginając łokcie. Wykonujesz czynności jednostronnie – spróbuj podejść, chwycić, trzymać od drugiej strony.

Jeśli znajdziesz czas na ćwiczenia, to miej na uwadze, żeby mocniej angażować tę stronę ciała, która jest mniej wykorzystywana przy wspomnianych czynnościach. Nie lubię polecać ćwiczeń dobrych na wszystko, bo nie wierzę, żeby takie istniały. Zawsze lepiej uprzednio skontaktować się ze specjalistą. Pamiętaj, że spacer czy wizyta na basenie to bezpieczne aktywności w zasięgu twoich możliwości. Być może masz swoje ulubione ćwiczenia – o ile nie wywołują bolesności, spróbuj do nich wrócić na początek w wymiarze mniejszym niż przed zajściem w ciążę - doradza Robert Górecki właściciel Mam Masaż.

 

Blizna po cesarskim cięciu - jaki ma wpływ na ból pleców?

Nie każda z nas utożsamia ból pleców z rozstępem mięśni prostych brzucha czy blizną po cesarskim cięciu, a jednak oba zagadnienia mają znaczenie dla naszego kręgosłupa.

- Blizna powstała w wyniku cesarskiego cięcia często nawet z wierzchu wygojona, w głębi stanowi istotny problem. Jest odpowiedzialna za osłabienie struktur mięśniowych, co w konsekwencji wpływa na postawę ciała podczas siedzenia i stania. Nawet pozornie niewielka, która cieszy nas młode mamy ze względów estetycznych, może nieść za sobą poważne konsekwencje zdrowotne. Źle zrośnięte tkanki mogą tworzyć wewnętrzne zgrubienia powodujące stany zapalne, bóle czy opuchnięcia. W efekcie czego cały czas się garbisz i zupełnie nieświadomie zmieniasz wzorzec ruchu.

Częstym problemem po porodzie jest również brzuch oporny na ćwiczenia i wszelkiego typu diety. Wyglądający jakby młoda mama nadal była w ciąży. Dziecko rosnące w łonie matki oraz powiększająca się macica, wpływają na rozciągnięcie powłok brzusznych. Zwiększająca się waga płodu, łożyska i wód płodowych powoduje, że mięśnie brzucha zaczynają rozchodzić się na boki, a kresa biała się rozciąga. Tak właśnie tworzy się to, co nazywamy fachowo rozstępem mięśnia prostego brzucha.

Dużo słyszymy o tym, że główną rolę w mechanizmie stabilizacji kręgosłupa odgrywają właśnie mięśnie brzucha (poprzeczny, skośne, prosty). W sytuacji kiedy te są osłabione, tracą swoją elastyczność, a kompensacyjnie większe obciążenie przekłada się na mięśnie kręgosłupa. W wyniku czego wraz ze zmienionym środkiem ciężkości ciała, zmianą aktywności życia codziennego, pojawiają się u młodych mam bóle pleców - tłumaczy Katerina Fisun - fizjoterapeutka Quadrille SPA.

 

Jak sobie pomóc a nie zaszkodzić?

- Pamiętajcie, że wszystkie czynności, które prowadzą do wzrostu ciśnienia śródbrzusznego lub zbliżania się do siebie przyczepów mięśnia prostego brzucha, są przeciwskazane. Nie należy wykonywać popularnych brzuszków czy rowerków. Samą terapię natomiast można rozpocząć jeszcze w szpitalu, jeżeli zapewniona jest w nim poporodowa opieka fizjoterapeutyczna.

W połogu są wskazane ćwiczenia przeciwzakrzepowe (zwłaszcza odległych części kończyn), oddechowe i mięśni dna miednicy (m.in. osławione ćwiczenia Kegla). W późniejszych okresach terapia powinna mieć przebieg indywidualny, uzależniony od zaawansowania problemów - dodaje Katerina Fisun.

Młode mamy niepotrzebnie uznają za normalne występowanie pewnych, często przykrych dolegliwości wynikających z przebytej ciąży i porodu. Pamiętajmy, że fizjoterapia kobiet w ciąży i w połogu jest w obecnych czasach odrębną dziedziną rehabilitacji, która przy pomocy masaży, ćwiczeń czy zabiegów ułatwia nam ten etap życia. Korzystajmy więc z porad specjalistów! Po to ich mamy. Warto!

mgr Ewelina Araszkiewicz

Spa & Wellness Manager, dyplomowany kosmetolog, Beauty mama.

Ponad 10 lat pracy w branży beauty, zaczynała jako kosmetolog, kierownik a od 2 lat ma przyjemność realizować się jako Spa & Wellness Manager. Naturalnie przeszła wszystkie etapy rozwoju. Wykształciła odpowiednie cechy, które pozwalają jej na skuteczne działanie i zarządzanie personelem. Jest jednocześnie organizatorem, planerem, strategiem i motywatorem.

Więcej