Kiedy 32-letnia Brytyjka Holly Taylor została pogryziona przez psa, pozostały jej nie tylko widoczne blizny, ale także głęboka trauma emocjonalna. Nie dość, że zaatakował ją własny ukochany pies, który jak się okazało cierpiał na guz mózgu, w konsekwencji czego zmieniło się jego zachowanie, to na twarzy Holly pozostały poważne ślady wypadku, które utrudniały jej dalsze życie. Z pomocą przyszła medycyna estetyczna. 

- Największym wyzwaniem w leczeniu blizn pourazowych w tej części twarzy jest konieczność zachowania równowagi pomiędzy aspektami estetycznymi a funkcjonalnymi. Twarz stanowi obszar szczególny - nie tylko dlatego, że jest stale widoczna, ale również ze względu na kluczową rolę w ekspresji mimicznej, mowie oraz komunikacji emocjonalnej. Blizny pourazowe w tej okolicy często obejmują wiele warstw tkanek i goją się w sposób częściowo nieprzewidywalny, z ryzykiem hipertrofii, przykurczu skóry oraz istotnych zaburzeń architektury kolagenu. W centralnych rejonach twarzy - wokół ust, nosa i policzków - nawet niewielkie zmiany mogą wpływać na symetrię oraz ruchomość tkanek. Z tego względu leczenie wymaga wyjątkowej precyzji, dużego doświadczenia oraz indywidualnego podejścia, które poprawi wygląd blizny bez naruszania naturalnych funkcji twarzy.-  tłumaczy dr n. med. Maciej Krajewski, specjalista dermatolog

Komentarz eksperta

dr n. med Maciej Krajewski
dr n. med Maciej Krajewski
Największym wyzwaniem w leczeniu blizn pourazowych w tej części twarzy jest konieczność zachowania równowagi pomiędzy aspektami estetycznymi a funkcjonalnymi.

Specjalista dermatolog – dr Ophelia Veraitch zaproponowała Holly terapię łączoną, złożoną z kilku etapów i różnorodnych zabiegów. Obejmował on zastosowanie dodatkowego urządzenia ukierunkowanego na redukcję zaczerwie­nienia oraz dodatkową stymulację skóry, a następnie zabieg laserem frakcyjnym nieablacyjnym Solta Medical. Do dziś Holly przeszła serię czterech spersonalizowanych sesji. Doktor Maciej Krajewski potwierdza, że lasery frakcyjne, w tym laser frakcyjny nieablacyjny Solta Medical o dwóch długościach fali: 1550 nm i 1927 nm, stanowią obecnie jedną z preferowanych metod leczenia różnych typów blizn, ponieważ umożliwiają precyzyjne oddziaływanie na struktury skóry na różnych głębokościach.

Wszelkie blizny nie są jedynie „zmianą powierzchniową”, ale problemem sięgającym głębiej – do skóry właściwej, gdzie dochodzi do nieprawidłowego ułożenia włókien kolagenowych, zrostów oraz utraty elastyczności. Skóra traci swoją „architekturę”, więc kluczowe jest to, że laser frakcyjny nie działa jednolicie na całą powierzchnię, lecz tworzy mikroskopijne strefy kontrolowanego uszkodzenia, pomiędzy którymi pozostaje nienaruszona tkanka. Staje się ona wsparciem dla intensywnej regeneracji obszaru dotkniętego działaniem lasera, a w konsekwencji przyspiesza przebudowę blizny.

Etapy terapii Holly Taylor
Etapy terapii Holly Taylor

W praktyce klinicznej najlepiej odpowiadają na takie leczenie blizny stosunkowo świeże. Bardzo istotnym jest moment rozpoczęcia terapii. Dr Krajewski podkreśla, że ma kluczowe znaczenie dla końcowego efektu. Im wcześniej - po zakończeniu podstawowego procesu gojenia blizna zostanie właściwie oceniona i objęta planem terapeutycznym, tym większa możliwość wpływu na proces przebudowy tkanek. We wczesnych fazach blizny wykazują większą podatność na remodeling, a odpowiednio dobrane metody, w tym laseroterapia, mogą ograniczyć jej przerost, poprawiać elastyczność skóry oraz zmniejszać widoczność zmiany. Równie istotna jest dogłębna znajomość dostępnych metod terapeutycznych oraz bieżące śledzenie postępów w dermatologii i medycynie estetycznej, w szczególności w zakresie terapii laserowych, aby wybierać rozwiązania o potwierdzonej skuteczności klinicznej.

Dla samej Holly powrót do zdrowia i równowagi psychicz­nej przy tak widocznej bliźnie był  ogromnym wyzwaniem. Młoda kobieta starała się skupić na leczeniu i myśleniu, że co miesiąc mam zaplanowany kolejny zabieg, a każdy etap gojenia przynosi niesamowite efekty. -To były dla mnie kamienie milowe na drodze do zdrowia. Stawiałam małe kroki i akceptowałam fakt, że proces leczenia nie jest liniowy - dobre i złe dni są jego naturalną częścią i nic nie dzieje się z dnia na dzień. - wspomina Holly Taylor. -Terapia laserem całkowicie zmieniła moje życie. Przywróciła mi pewność siebie i była światłem na końcu ciemnego tunelu po kilku najbardziej traumatycznych miesiącach – dodaje.

Laser frakcyjny nieablacyjny Solta Medical warto więc postrzegać nie jako kolejne urządzenie, lecz jako fundamentalne narzędzie terapeutyczne, które może stanowić podstawę leczenia w szerokim zakresie wskazań. Rozwiązanie to wspiera ugruntowane standardy bezpieczeństwa i umożliwia zastosowanie różnorodnych strategii terapeutycznych. Wszystkie pozostałe metody leczenia stają się wówczas wartościowym uzupełnieniem kompleksowego planu terapii. To rozwiązanie, umożliwia personalizację terapii, a sama technologia stanowi inwestycję nie tylko w urządzenie, ale przede wszystkim w jakość leczenia i trwałe efekty.

Materiał powstał we współpracy z Solta Medical www.solta.com