Trzech na pięciu Polaków ma za sobą próbę odchudzania. Z tej grupy aż dwie trzecie podchodzi do redukcji… po raz kolejny. Skąd wspomniana sytuacja, zwłaszcza w dobie tak wielu nowoczesnych technologii, które owe próby redukcji powinny znacząco ułatwiać? Sprawdźmy!
Diety cud wciąż w modzie
Z Raportu „Zmierz toksycznej kultury dietetycznej w Polsce” przygotowanego przez Centrum Respo wynika, że niestety diety cud dalej są… w cenie. Odchudzamy się, ale w większości nieskutecznie i wynika to w dużej mierze z faktu, że wybieramy te drogi redukcji niechcianych kilogramów, które po prostu nie mają szansy na powodzenie.
Jak przyznaje jednak doktor dietetyki oraz twórca Metody Respo Michał Wrzosek, wcale nie trzeba zmieniać całego swojego życia, aby osiągnąć cel. „Wystarczy” dopasować dietę do siebie i swojego stylu życia. I najczęściej nie oznacza to - o ile nie mamy konkretnych przeciwwskazań zdrowotnych - rezygnacji np. z okazjonalnych słodkości, które sporadycznie także mogą znaleźć się w dobrze zaplanowanym oraz zbilansowanym jadłospisie.
Teoria teorią, a praktyka pokazuje, że głównie:
- wybieramy diety z wykluczeniem cukru (43% badanych);
- stawiamy na jadłospisy skrajnie niskokaloryczne, które nie są dedykowane dla dorosłych i można uznać je za głodówki (35% badanych);
- wybieramy diety warzywno-owocowe, skrajnie monotonne i niskokaloryczne (17% badanych) [1].
Efekt to stałe odczuwanie głodu, brak energii, brak motywacji, a także drażliwość. Nic więc dziwnego, że trudno na nich wytrwać dłużej, aniżeli kilka tygodni. Efektem jest także powrót do masy ciała sprzed diety u jednej czwartej badanych.
„Gdy odchudzanie odbywa się kosztem samopoczucia, lub wręcz zdrowia, trudno dziwić się, że unikamy diety, odkładamy jej rozpoczęcie, męczymy się sami ze sobą. Warto pamiętać, że nie musi tak być! Rozsądny, realistyczny plan żywieniowy, któremu towarzyszy stałe wsparcie specjalisty, pozwala schudnąć zdrowo, skutecznie i na długo” - skomentował doktor dietetyki Michał Wrzosek.
Dieta dopasowana do nas
Dlaczego jeszcze większość diet redukcyjnych nie działa? Powodów jest kilka i o kilku już wspomnieliśmy. Niemniej jednak jednym z głównych okazuje się być fakt, iż nie są one dobrane do danej osoby, w tym jej stylu życia, potrzeb, preferencji smakowych, stanu zdrowia oraz konkretnych celów, jakie ma dana osoba.
Można wspomnieć też o tym, że bardzo często są one nierealistyczne. Wiele zakłada 5 posiłków dziennie u osoby, która pracuje na pełen etat, chodzenie na siłownię, gdy nie mamy na to czasu lub chęci, a także stosowanie produktów żywnościowych trudno dostępnych i drogich.
Właśnie dlatego tak istotny jest plan dobrany indywidualnie do danej osoby.
Co oznacza to w praktyce? Na przykładzie Respo, mówimy o dokładnym wywiadzie żywieniowo-medycznym. Takim, który ma na celu poznanie potrzeb i preferencji, a także stylu życia danej osoby, aby możliwie jak najlepiej dopasować plan do swojego trybu dnia.
Bardzo istotna jest tutaj także głęboka analiza dokonywana przez dietetyka klinicznego. Zwłaszcza, jeśli dieta układana jest dla osoby z chorobami przewlekłymi lub wcześniejszą historią nieudanych redukcji. Tutaj znaczenie mają oczywiście nie tylko preferencje osoby, dla której układana jest dieta, ale także doświadczenie dietetyka - pozwala ono bowiem na dobranie odpowiednio zbilansowanych posiłków, smacznych i sycących.
Dlaczego „silna wola" to zły miernik skuteczności diety?
Bo dieta, przy której trzeba nieustannie zaciskać zęby, prędzej czy później i tak się skończy, a odpowiedzialnością za tę porażkę zwykle obarczamy… siebie.
„Nie dałam rady", „zabrakło mi determinacji", „znowu odpuściłam" - brzmi znajomo? A przecież jeśli plan zakłada rezygnację z ulubionych smaków, ciągłe uczucie głodu i posiłki, których nie sposób przygotować przy naszym trybie dnia, to nie brak silnej woli jest problemem. Problemem jest sam plan.
Warto uświadomić sobie prostą rzecz: silna wola to zasób, który niestety bardzo szybko się wyczerpuje. Im więcej decyzji musimy podejmować wbrew sobie (odmówić sobie, przeliczyć lub zrezygnować), tym szybciej się wypalamy. Dlatego mierzenie skuteczności diety tym, „jak bardzo potrafimy się zmusić", jest z gruntu błędne. Dobry plan żywieniowy nie powinien wymagać heroizmu.
Znacznie lepszym miernikiem jest to, czy da się przy diecie wytrwać bez walki z samym sobą. Czy pasuje do naszego dnia, budżetu, a także preferencji. Bo dieta, której nie musimy „przetrwać", tylko po prostu nią żyjemy, ma szansę zostać z nami na dłużej. I to właśnie ona zadziała, a nie ta, przy której najdłużej wytrzymamy na samej ambicji.

Czego nie widać w statystyce, czyli ukryte skutki nieudanych redukcji
Za suchą liczbą „jedna czwarta wróciła do poprzedniej wagi" kryje się dużo więcej niż same kilogramy. Statystyka pokazuje efekt, ale nie pokazuje kosztu. A ten bywa spory i wcale nie znika w momencie, gdy odpuszczamy kolejną dietę.
Zacznijmy od ciała. Restrykcyjne, skrajnie niskokaloryczne jadłospisy to prosta droga do niedoborów (żelaza, witamin z grupy B czy wapnia), spadku masy mięśniowej, a także spowolnienia metabolizmu. Paradoksalnie więc każda kolejna głodówka sprawia, że następnym razem schudnąć jest… trudniej. Organizm uczy się oszczędzać i potrafi robić to naprawdę doskonale.
Jest jednak także druga strona, ta, o której mówi się znacznie rzadziej. Chodzi o głowę. Powtarzające się nieudane próby redukcji potrafią wykształcić trudną relację z jedzeniem: dzielenie produktów na „dozwolone" i „zakazane", poczucie winy po każdym odstępstwie, jedzenie pod wpływem emocji…
Do tego dochodzi coś, co trudno zmierzyć procentami, czyli malejące zaufanie do samego siebie. Po którejś porażce łatwo dojść do wniosku, że „ze mną po prostu się nie da".
I to jest właśnie ta część, której nie zobaczymy w żadnym raporcie. Nieudana dieta rzadko kończy się na wadze. Zostawia po sobie wyeksploatowany metabolizm, nadszarpnięte zdrowie i przekonanie, że kolejna próba i tak nie ma sensu, zaś to przekonanie bywa groźniejsze niż same kilogramy.
Co na to najlepiej dopasowana dieta online w Polsce, czyli Respo?
Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać: zamiast wymagać od nas dostosowania się do diety, to dieta zostaje dostosowana do nas i to w bardzo precyzyjny sposób, przy wsparciu nowoczesnych technologii.
Cała Metoda Respo opiera się na założeniu, że plan żywieniowy ma pasować do konkretnej osoby, jej zdrowia, stylu życia i preferencji, a nie odwrotnie. I to właśnie ta zmiana perspektywy odpowiada po kolei na problemy, o których była mowa wyżej.
Zamiast liczyć na silną wolę, Respo stawia na plan, przy którym nie trzeba się nieustannie zmuszać. Jadłospis uwzględnia to, co lubimy jeść, ile mamy czasu na gotowanie, gdzie robimy zakupy, a także jak wygląda nasz dzień, więc trzymanie się go nie jest kwestią heroizmu, tylko codziennej wygody. Łatwiej wytrwać przy czymś, co po prostu nam pasuje!
Zamiast efektu jojo, dietetyk kliniczny układa plan realistyczny i odpowiednio zbilansowany, taki, który nie opiera się na głodówce i nie każe organizmowi przechodzić w tryb oszczędzania. Redukcja przebiega w tempie, które ciało jest w stanie utrzymać także po zakończeniu współpracy.
Zamiast ukrytych kosztów zdrowotnych, kluczową rolę odgrywa tu dokładny wywiad żywieniowo-medyczny oraz nadzór specjalisty, czyli dietetyka klinicznego. To pozwala bezpiecznie poprowadzić także osoby z chorobami przewlekłymi czy historią nieudanych redukcji, bez ryzyka niedoborów i bez pogłębiania problemów, z którymi ktoś zgłasza się na start.
A zamiast poczucia „ze mną się nie da", pojawia się stałe wsparcie dietetyka. Ktoś, kto koryguje plan, gdy zmienia się nasza sytuacja, i pomaga przejść przez trudniejsze momenty. Bo czasem najważniejsze w całym procesie okazuje się nie to, co jemy, ale świadomość, że nie robimy tego w pojedynkę.
Cały proces opiera się natomiast na nowoczesnej aplikacji dietetycznej, jednej z najlepiej ocenianej w Polsce. Takiej, która stanowi wygodne i funkcjonalne centrum dowodzenia dietą.
Odchudzać się mądrze
Warto raz na zawsze skończyć z przekonaniem, że redukcja kilogramów musi być… katorgą. Nie, o ile zostanie zaplanowana przez eksperta oraz w oparciu o nasze indywidualne potrzeby. Tak, jak ma to miejsce w Respo.
Bibliografia:
- Dane z raportu „Zmierzch toksycznej kultury dietetycznej w Polsce” opublikowanego w roku 2024 przez Centrum Respo.



