Medycyna estetyczna niezaprzeczalnie przechodzi ogromne przemiany, podyktowane rozwijającymi się technologiami i zmieniającymi się potrzebami ludzi. Coraz częściej dostrzega się tu także wpływ osi skóra-mózg. W centrum uwagi lekarzy i pacjentów stawia ona dobrostan psychospołeczny, w którym równie ważne jak satysfakcja z własnego życia jest budowanie relacji społecznych.

 

Skóra i mózg mają wspólne pochodzenie i powstają w życiu embrionalnym z tej samej warstwy zarodkowej – ektodermy. To wyjaśnia, dlaczego mają tak wiele wspólnych neuroprzekaźników i receptorów. W pierwszej kolejności warto skupić się jednak na skórze, która bez ustanku ocenia warunki otoczenia, w tym temperaturę czy obecność innych ludzi i wysyła „dane” do ośrodkowego układu nerwowego. Idąc w drugą stronę, skóra jako pierwsza ujawnia wybrane stany emocjonalne, m.in. poprzez zaczerwienienie, bladość, wysypkę czy zmiany w fakturze skóry. 

To wszystko ma swoje odzwierciedlenie w nastroju. Już od lat na znaczeniu w świecie medycyny zyskuje psychodermatologia, która wyraźnie pokazuje, że np. choroby skóry wpływają na pewność siebie, nastrój i wreszcie funkcjonowanie społeczne. Zaburzenia skórne mogą przyczyniać się do wycofania z życia społecznego i obniżyć pewność siebie, potrzebną nie tylko w życiu prywatnym, ale również zawodowym. To wszystko pokazuje, że oś skóra-mózg nie jest teoretyczna. Jak jednak określić jej miejsce w świecie medycyny estetycznej? 

Oś skóra-mózg a zabiegi estetyczne

Piękno w XXI ma swoje źródło w pewności siebie – wychodząc z takiego założenia, wpływ osi skóra-mózg na ewolucję trendów w medycynie estetycznej wydaje się dość oczywisty. Medycyna estetyczna od lat skupia się na stymulacji produkcji kolagenu i elastyny, odmładzaniu strukturalnym czy wypełnianiu, tworząc swojego rodzaju lukę. Poniekąd uzupełniają ją procedury poprawiające np. owal twarzy u kobiet i mężczyzn i zabiegi wyostrzające rysy twarzy, których efekty mogą przełożyć się na późniejsze sukcesy w życiu zawodowym. Oś skóra-mózg wpływa jednak na rozwój branży także w inny sposób, a mianowicie stawiając wysoko samopoczucie i dobrostan pacjenta. 

Dwukierunkowa komunikacja między skórą a mózgiem wskazuje ważne kierunki dla rozwoju medycyny estetycznej, w tym rosnącą rolę mikrobiomu skóry, rozwój technologii AI w celu personalizacji terapii czy częstsze stosowanie terapii przeciwzapalnych, które zmniejszają reaktywność skóry związaną ze stresem. Medycyna estetyczna szuka już teraz rozwiązań dla pacjentów ze schorzeniami skóry, takimi jak łuszczyca, atopowe zapalenie skóry i trądzik różowaty, które w przypadku wielu metod terapeutycznych są przeciwwskazaniem do zabiegu. Wniosek? Procedury estetyczne będą miały jednocześnie poprawiać samopoczucie pacjenta i zdrowie skóry. 

Medycyna estetyczna a dobrostan psychospołeczny 

Jak nowe podejście do osi skóra-mózg i samo jej dostrzeżenie wpłynie na przyszłość medycyny estetycznej? Skóra jest głównym narządem komunikacji sensorycznej, co wymaga odpowiedniej uwagi w praktyce klinicznej. Istotnym efektem zabiegowym jest bowiem nie tylko wygląd pacjenta, ale także jego relacja z otoczeniem. Obok zabiegów wypełniających, liftingujących i przebudowujących skórę na popularności będą zyskiwać metody i technologie angażujące układ neurochemiczny skóry. Co to oznacza? Celem zabiegów będzie wpływ na nastrój pacjenta, jego pewność siebie, a także na relacje społeczne. 

Jakby się mocniej temu przyjrzeć, zmiana już się dokonuje, ponieważ pacjenci szukają rozwiązań, które dają naturalne efekty zabiegowe i nie odbierają im autentyczności. Już dziś bardzo ważne jest szeroko rozumiane poczucie dobrostanu. Wykorzystanie osi skóra-mózg niejako przekształca medycynę estetycznej ze specjalizacji skoncentrowanej na korekcji niedoskonałości w taką, która w istotny sposób wpływa na dobrostan psychospołeczny, gdzie cele zabiegowe są spójne z podstawową potrzebą człowieka budowania więzi z innymi ludźmi. 

Zabiegi biostymulujące i masaże, procedury przeciwzapalne, terapie redukujące nadmierne napięcie mięśniowe czy wspomniane już wykorzystanie sztucznej inteligencji to zaledwie kilka kierunków rozwoju medycyny estetycznej, mających swoje źródło w wiedzy o osi skóra-mózg. Wiele zmian, jeśli chodzi o trendy, widać już teraz. Terapie longevity czy zabiegi obniżające poziom kortyzolu to zaledwie wstęp do ostatnich i przyszłych innowacji, które przypuszczalnie jeszcze niejednokrotnie wszystkich zaskoczą, nie za kilka lat, a raczej w ciągu kilkunastu lub kilkudziesięciu miesięcy.