Witamina D3 należy do nielicznego grona składników, które organizm potrafi wytwarzać samodzielnie. Wystarczy kontakt skóry z promieniowaniem UVB, aby uruchomić proces prowadzący do powstania tej niezwykle ważnej substancji. Przez wiele lat uznawano, że lato pozwala zgromadzić wystarczające ilości witaminy D, dlatego suplementację często zalecano jedynie jesienią i zimą. Dziś wiadomo, że sprawa jest bardziej złożona. Z jednej strony, latem warunki do syntezy skórnej są najlepsze. Z drugiej strony – coraz skuteczniej chronimy skórę przed promieniowaniem słonecznym, co ma ogromne znaczenie dla zdrowia, ale wpływa także na produkcję witaminy D.

 

Jak powstaje witamina D w skórze?

Proces rozpoczyna się w naskórku. Pod wpływem promieniowania UVB obecny w skórze 7-dehydrocholesterol uruchamia szereg przemian, w wyniku których powstaje witamina D3. To naturalny mechanizm, który przez tysiące lat stanowił główne źródło tej witaminy dla człowieka.

Szacuje się, że półgodzinna ekspozycja całego ciała na intensywne światło słoneczne prowadzi do syntezy nawet kilkunastu tysięcy jednostek międzynarodowych (IU). Nie oznacza to jednak, że każdy spacer w słoneczny dzień daje podobny efekt. W Polsce efektywna synteza skórna zachodzi przede wszystkim od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Istotne znaczenie ma także pora dnia. Najwięcej promieniowania UVB dociera do nas między godziną 10.00 a 15.00. Poza tym przedziałem produkcja witaminy D wyraźnie spada.

Dlaczego filtry SPF ograniczają syntezę witaminy D?

Promieniowanie UVB z jednej strony umożliwia produkcję witaminy D, z drugiej przyczynia się do oparzeń słonecznych, fotostarzenia skóry i zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów. Właśnie dlatego dermatolodzy zalecają stosowanie kremów z filtrem.

Filtry przeciwsłoneczne działają poprzez pochłanianie lub odbijanie części promieniowania UV. Ochrona przed szkodliwym działaniem słońca oznacza jednocześnie mniejszą ilość promieni UVB docierających do skóry. Badania pokazują, że preparaty o stosunkowo niskim współczynniku SPF mogą ograniczać syntezę witaminy D nawet o kilkadziesiąt procent, a wyższe wartości SPF redukują ją jeszcze silniej. Wydaje się więc, że osoby stosujące filtry powinny automatycznie cierpieć na niedobór witaminy D. Rzeczywistość wygląda jednak nieco inaczej.

Dlaczego mimo używania SPF organizm nadal produkuje witaminę D?

Filtry przeciwsłoneczne rzadko są nakładane w ilości wykorzystywanej podczas badań laboratoryjnych. Większość osób stosuje zbyt cienką warstwę preparatu, pomija niektóre fragmenty ciała lub nie odnawia aplikacji zgodnie z zaleceniami producenta. Do tego dochodzi przypadkowa ekspozycja na słońce podczas spacerów, jazdy na rowerze, prac w ogrodzie czy codziennych aktywności. Nawet osoby dbające o fotoprotekcję nie funkcjonują przez całe lato w całkowitym odcięciu od promieniowania UVB.

Nie zmienia to faktu, że regularne stosowanie wysokiej ochrony przeciwsłonecznej może ograniczać zdolność organizmu do samodzielnego pokrycia zapotrzebowania na witaminę D, szczególnie gdy ekspozycja na słońce jest krótka.

Nie tylko SPF ma znaczenie

Produkcja witaminy D zależy od wielu czynników, na które filtr przeciwsłoneczny nie ma wpływu. Najważniejsze z nich to wiek (zdolność skóry do syntezy witaminy D zmniejsza się wraz z upływem lat) oraz ilość melaniny, czyli naturalnego pigmentu skóry, który częściowo blokuje promieniowanie UVB.

Osoby o ciemniejszej karnacji potrzebują dłuższej ekspozycji na słońce niż osoby o jasnej skórze. Znaczenie mają także zachmurzenie, zanieczyszczenie powietrza, miejsce zamieszkania, ubiór oraz ilość czasu spędzanego na świeżym powietrzu.

Warto pamiętać, że współczesny styl życia sprzyja niedoborom. Praca w pomieszczeniach, przemieszczanie się samochodem i ograniczony kontakt ze słońcem sprawiają, że nawet w środku lata nie ma gwarancji odpowiedniej produkcji witaminy D.

Czy latem należy odstawić suplementację?

Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. U części osób regularna ekspozycja na słońce latem pozwala utrzymać prawidłowe stężenie witaminy D bez dodatkowej suplementacji. U innych produkcja skórna okazuje się niewystarczająca. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby starsze, osoby z otyłością, pacjenci z zaburzeniami wchłaniania, osoby o ciemnej karnacji oraz ci, którzy większość dnia spędzają w pomieszczeniach. W tych grupach ryzyko niedoboru pozostaje wysokie przez cały rok.

Coraz częściej podkreśla się, że decyzja o przerwaniu suplementacji powinna uwzględniać indywidualne warunki życia, sposób spędzania czasu latem oraz wyniki oznaczenia stężenia 25(OH)D we krwi.

Rozsądne podejście do słońca i witaminy D

Nie warto wybierać między ochroną przeciwsłoneczną a prawidłowym poziomem witaminy D. Oba cele można realizować jednocześnie. Nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV zwiększa ryzyko uszkodzeń skóry, dlatego rezygnacja z filtrów nie jest dobrym sposobem na poprawę wyników badań. Znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje połączenie rozsądnej ekspozycji na słońce, odpowiednio zbilansowanej diety oraz suplementacji dostosowanej do indywidualnych potrzeb. Dzięki temu organizm otrzymuje wystarczającą ilość witaminy D bez narażania skóry na konsekwencje nadmiernego opalania.

Najczęściej zadawane pytania o filtry SPF i witaminę D3

Czy krem z filtrem całkowicie blokuje produkcję witaminy D?

Nie. W warunkach codziennego użytkowania filtry zwykle nie są nakładane idealnie, dlatego część promieniowania UVB nadal dociera do skóry. Synteza witaminy D jest ograniczona, ale najczęściej nie zostaje całkowicie zatrzymana.

Czy opalenizna oznacza wysoki poziom witaminy D?

Nie. Opalenizna jest reakcją obronną skóry na promieniowanie UV i nie stanowi wskaźnika stężenia witaminy D w organizmie. Można mieć opaloną skórę i jednocześnie zmagać się z niedoborem tej witaminy.

Czy latem warto oznaczyć poziom witaminy D?

Badanie stężenia 25(OH)D pomaga ocenić, czy organizm rzeczywiście dysponuje odpowiednimi zasobami witaminy D. Jest szczególnie przydatne u osób z grup ryzyka niedoboru oraz wtedy, gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące dalszej suplementacji.