Dawniej, aby wymodelować sylwetkę, trzeba było sięgać po bardziej inwazyjne metody, które wiele kobiet zwyczajnie zniechęcały. Dzisiaj, dzięki nowym technologiom, modelowanie sylwetki jest znacznie bardziej dostępne. O preferowanych przez siebie metoda opowiedziała nam dr Magda Brona-Teżyk, stomatolog i dyplomowany lekarz medycyny estetycznej, właścicielka centrum HomeClinic Różyny.

 

Współczesna medycyna estetyczna oferuje wiele nieinwazyjnych lub małoinwazyjnych metod modelowania sylwetki, które pozwalają wyszczuplić, ujędrnić i poprawić proporcje ciała bez skalpela, a co za tym idzie, bez długiego okresu rekonwalescencji i w znacznie bardziej bezpieczny sposób. W gabinetach medycyny estetycznej wykorzystuje się sprawdzone metody, o udowodnionej naukowo skuteczności, wskazane u osób po dużej utracie wagi, które mierzą się z wiotkością skóry lub u pacjentów z oporną tkanką tłuszczową, której nadmiaru nie da się zredukować samą dietą i ćwiczeniami. 

Główne metody modelowania sylwetki 

Wybór odpowiedniej metody modelowania sylwetki odbywa się zawsze w wyniku konsultacji i podyktowany jest wskazaniami do konkretnej metody oraz indywidualnymi potrzebami pacjentki. Wśród głównych zabiegów estetycznych, pozwalających modelować sylwetkę, ekspertka wymienia m.in. kriolipolizę, czyli zamrażanie tkanki tłuszczowej, która następnie naturalnie jest usuwana przez organizm oraz lipolizę iniekcyjną, przeprowadzaną za pomocą preparatów zawierających substancje rozbijające komórki tłuszczowe. 

W ostatnich latach na popularności zyskują jednak nowe technologie, jak fala uderzeniowa, radiofrekwencja czy HIFU, które działają na skórę i tkankę podskórną, poprawiając jędrność i napięcie. Takie zabiegi nie tylko wspomagają redukcję tkanki tłuszczowej, ale także stymulują produkcję kolagenu i elastyny, dzięki czemu napinają skórę. U pacjentów po redukcji tkanki tłuszczowej wskazane są ponadto stymulatory tkankowe czy mezoterapia ciała, które poprawiają kondycję skóry i zapobiegają jej wiotczeniu. 

W modelowaniu sylwetki naturalnie swoje zastosowanie ma również laseroterapia. Na popularności w tym zastosowaniu zyskuje zwłaszcza laser zielony. - Zielony laser (często o długości fali 532 nm) to metoda redukcji tkanki tłuszczowej i ujędrniania skóry, bez nakłuć i bez okresu rekonwalescencji. W odróżnieniu od starszych technologii (np. lasera czerwonego lub podczerwieni), zielone światło działa płycej i bardziej precyzyjnie na komórki tłuszczowe w tkance podskórnej – mówi dr Magda Brona-Teżyk, stomatolog i dyplomowany lekarz medycyny estetycznej, właścicielka centrum HomeClinic Różyny.

Oglądaj rozmowę wideo!

 

Zielony laser w modelowaniu sylwetki 

Zielony laser oddziałuje na błony adipocytów, czyli komórek tłuszczowych, powodując uwalnianie się tłuszczu do przestrzeni międzykomórkowej. Organizm naturalnie metabolizuje uwolnione komórki, a laser w tym czasie pobudza mikrokrążenie i syntezę kolagenu. Zabieg jest bezbolesny i nie wymaga rekonwalescencji. Terapia nie uszkadza tkanek, natomiast efekty widać zwykle po serii 6-10 zabiegów. Wśród wskazań znajduje się zwłaszcza redukcja obwodu brzucha, ud, ramion, boczków i kolan, ale też redukcja cellulitu czy tzw. efekt liftingu bez skalpela. Co istotne, w HomeClinic technologię stosuje się w ramach protokołu łączonego razem z endermologią. 

- Zielony laser i endermologia to obecnie jedne z najpopularniejszych metod w nieinwazyjnym modelowaniu sylwetki. Obie techniki działają w zupełnie inny sposób, ale mają wspólny cel: redukcję tkanki tłuszczowej, ujędrnienie skóry i poprawę konturów ciała. Pamiętajmy , że modelowanie sylwetki to dziś kompleksowe podejście – nie tylko „usuwanie tłuszczu”, ale też ujędrnianie, regeneracja i poprawa kondycji skóry – podkreśla dr Magda Brona-Teżyk. Jak dodaje specjalistka, endermologia to mechaniczny masaż podciśnieniowy, który modeluje kontury ciała i redukuje nawet zaawansowany cellulit. 

dr Magda Brona-Teżyk
dr Magda Brona-Teżyk

- Endermologia to mechaniczny masaż podciśnieniowy, który łączy rolowanie, zasysanie i stymulację tkanek. Urządzenie wyposażone w specjalną głowicę zasysa fałd skóry i masuje go w różnych kierunkach, co pobudza mikrokrążenie, drenaż limfatyczny i regenerację skóry. Metoda ta skutecznie wzmacnia efekt innych zabiegów modelujących, np. zielonego lasera czy kriolipolizy. Jest wskazana dla pacjentów z cellulitem, obrzękami, uczuciem ciężkich nóg, chcących ujędrnić skórę i poprawić krążenie, jak też dla pacjentów po zabiegach odchudzających – dodaje lekarka. 

Zdaniem ekspertki połączenie zielonego lasera i endermologii daje znakomite rezultaty. - Laser działa na komórki tłuszczowe (redukcja objętości), natomiast endermologia pobudza krążenie i limfę, przyspieszając usuwanie uwolnionego tłuszczu i ujędrniając skórę. Efekt? Widoczna redukcja obwodu ciała, gładsza i bardziej napięta skóra oraz lepsze samopoczucie – podsumowuje dr Magda Brona-Teżyk.

Więcej na www.HomeClinic.pl