Niejako przekładając krótko omówiony w poprzednim artykule Czy joga jest dla mnie? Część 1: Wpływ jogi na organizm zakres oddziaływania praktyki jogi na organizm ludzki, możemy pokusić się o wymienienie najpopularniejszych wskazań do jogowego zabrania się za siebie.

 

Wskazania

Na czoło wysuwa się tu bolączka naszej cywilizacji i naszych czasów – tak zwany siedzący tryb życia. Nawet bez specjalistycznej wiedzy medycznej, kierując się jedynie intuicją i zdrowym rozsądkiem, rozumiemy pewnie doskonale, że ludzkie ciało zostało stworzone do ruchu – nie do tkwienia za biurkiem.

Polecamy też: Czas na przerwę, czyli joga w pracy

To właśnie pozostawanie w „stabilnej i wygodnej”, jak pisał Patanjali, pozycji jest czymś, czego musimy się nauczyć – ruch jest stanem naturalnym i wyjściowym. Stanem, o którym nasze „cywilizowane” ciała z wiekiem zapominają… Jeśli więc ciało przypomina nam o sobie i swoich potrzebach bólem w odcinku lędźwiowym czy coraz większym przygarbieniem i zamknięciem ramion utrudniającym wzięcie porządnego głębokiego wdechu – zamiast łykać kolejną tabletkę przeciwbólową i udawać, że wszystko jest w porządku – wskoczmy na matę.

Joga
Siedzący tryb życia, stres, starzenie się - doświadczamy ich praktycznie wszyscy. Joga jest jednym z najlepszych lekarstw na choroby cywilizacyjne i codzienne problemy współczesnego człowieka. / źródło: archiwum prywatne

 

Aspektem naszego stylu życia wartym osobnego akapitu jest stres. Stres jest oczywiście czymś jak najbardziej naturalnym i potrzebnym: aktywizuje nas, motywuje i zwiększa efektywność działania – pod warunkiem (trochę jakby ktoś dopisał to małym druczkiem na dole strony…), że jego poziom nie jest zbyt wysoki a działanie – zbyt długotrwałe. Zbyt wysoki poziom przeżywanego stresu i/lub zbyt długi czas trwania sytuacji stresowej, niesie ze sobą szeroką paletę zindywidualizowanych i mniej lub bardziej specyficznych konsekwencji – od bólów głowy, problemów z trawieniem czy klasycznego bolesnego napięcia w mięśniu czworobocznym (między szyją a barkami) po problemy ze snem, zmęczenie czy pogorszenie nastroju.

Polecamy też: Neurofeedback - czym jest trening mózgu i jak wpływa na jakość życia?

Mierzenie się z zadaniami egzystencjalnymi – takimi jak starzenie się, przemijanie i śmierć, jest wpisane w człowieczeństwo. Tak joga (a przynajmniej część jej nurtów filozoficznych) jak i mające głębsze ambicje nurty psychologii i psychoterapii, nie uciekają przed owymi zadaniami – przeciwnie: eksplorują je, w miejsce mechanizmu obronnego wyparcia proponując świadomość – i wypracowując akceptację. Jest jednak kolosalna różnica między akceptacją przemijania i nieuniknionej śmierci a rezygnacją z życia w ich obliczu. Innymi słowy, akceptacja starzenia się to jedno, ale zarzucenie aktywności fizycznej „bo już jestem na to za stara” czy „za stary” to coś zupełnie innego. Gramy w życiu takimi kartami, jakie nam się trafiły, ale, choćby były one najlichsze, decyzja, czy grać, czy rzucić nimi należy do nas. W jakim więc wieku byśmy nie byli i jak schorowani byśmy nie byli – joga, w którejś ze swoich form, jest dla nas.

Tak jak jedną z podręcznikowych wymówek oszczędzających nam trudu podjęcia regularnej praktyki jogi jest wspomniane wyżej „bo już jestem za stara”, tak, co ciekawe, równie podręcznikowe jest zagranie z drugiej strony: „nie potrzebuję jogi, bo jeżdżę na rowerze”. Oczywiście, lepiej jeździć na rowerze czy biegać niż nie robić nic, są jednak dwa kluczowe argumenty, które dość jednoznacznie rozprawiają się z tym sprytnym „ale”. Po pierwsze, nieliczne dyscypliny sportu oferują tak kompleksowy i zbalansowany trening jak joga: trening oparty na budowaniu wydolności, wzmacnianiu różnych grup mięśniowych, uelastycznianiu ciała. Więcej – większość dyscyplin, szczególnie uprawianych zawodowo, wiąże się ze specyficznymi dla siebie efektami ubocznymi. Przykładowo i w dużym uproszczeniu: kolarstwo wspaniale rozwija wydolność i siłę niektórych grup mięśni, ogranicza jednak zakres ruchu w stawach biodrowych i zamyka klatkę piersiową zaokrąglając plecy; bieganie rozwija wydolność i muskulaturę, ale znacząco zmniejsza elastyczność mięśni nóg. Pracując ze wspinaczami – których wcześniej uważaliśmy za sportowców bardzo wszechstronnych i zbalansowanych – szybko odkryliśmy, że byliśmy w błędzie: zamknięcie klatki piersiowej z zaokrągleniem pleców i sztywność nadgarstków to typowe przypadłości skądinąd bardzo sprawnych ludzi-pająków. Ale tu dochodzimy do drugiego argumentu: uprawianie jogi i sportu nie tylko się nie wyklucza, ale znakomicie uzupełnia. Z naszego doświadczenia w pracy z osobami uprawiającymi kolarstwo, bieganie, wspinaczkę, kite-surfing czy siatkówkę wynika, że joga jest nieocenionym – nazwijmy ją tak, nieco dewaluująco, na potrzeby kontekstu – sportem wspomagającym, który generalnie pozwala na rozwinięcie istotnej w każdej dyscyplinie świadomości ciała i efektywności pracy z oddechem, przeciwdziałając jednocześnie specyficznym dla danej dyscypliny efektom ubocznym, czy wręcz „chorobom zawodowym”.

Polecamy też: Joga. Zapanuj nad oddechem - zapanuj nad stresem

Joga
Joga - rozwijając świadomość ciała i zwiększając efektywność pracy z oddechem oraz przeciwdziałając specyficznym dla danej dyscypliny sportu efektom ubocznym - jest doskonałym treningiem wspomagającym. / źródło: archiwum prywatne

 

Wydaje się w tym miejscu na miejscu, by wspomnieć o rehabilitacji, czy to po kontuzji sportowej, zabiegu, chorobie czy wypadku, której praktyka jogi – pod kierunkiem wykwalifikowanej instruktorki lub instruktora – może być niezwykle wartościowym elementem.

 

Przeciwwskazania

Biorąc pod uwagę tak różnorodność form jogi, jak i charakterystyczną dla niej, nomen omen, elastyczność, skupić należałoby się tutaj nie tyle na faktycznych przeciwwskazaniach do jej uprawiania – których, ogólnie rzecz biorąc, po prostu nie ma – co na dostosowaniu pozycji, sekwencji i technik do aktualnych ograniczeń osoby praktykującej.

Kluczowe przed rozpoczęciem praktyki jogi jest więc nie tyle pozbycie się wszelkich dolegliwości, co skonsultowanie ich z lekarzem czy fizjoterapeutą i poinformowanie o nich nauczycielki czy nauczyciela.  

Joga
Jogę może praktykować każdy - rolą nauczyciela jest dostosowanie pozycji, technik i sekwencji do możliwości i uwarunkowań zdrowotnych każdego uczestnika zajęć. / źródło: archiwum prywatne

 

Co powinniśmy skonsultować i o czym poinformować nauczyciela? Cóż, zawsze lepiej powiedzieć za dużo niż o czymś istotnym nie powiedzieć… Z pewnością musimy podejść do praktyki z dużą ostrożnością, jeśli chorujemy na osteoporozę, przepuklinę kręgosłupa czy zespół cieśni nadgarstka: wiele pozycji może w ich kontekście okazać się dla nas zbyt obciążającymi. Jeśli doświadczamy skoków ciśnienia związanych z chorobami układu krążenia lub, np. przeszliśmy zawał serca, intensywność naszej praktyki, tak czysto fizycznej, jak i oddechowej, będzie musiała być dostosowana do naszego stanu. Podobnie ciąża i menstruacja, które same w sobie absolutnie nie są powodem do niepodjęcia praktyki jogi, czy, tym bardziej, zaniechania regularnej praktyki, wymagają wprowadzenia pewnych modyfikacji i czasowego wstrzymania się od wykonywania niektórych pozycji czy technik oddechowych. W kontekście chorób OUN (ośrodkowego układu nerwowego), np. epilepsji, niektóre pozycje należy niespiesznie i ostrożnie testować – szczególnie na etapie, gdy są dla ciała i układu nerwowego nowością. Techniki oddechowe o silnym działaniu i techniki medytacyjne mogą nie być godne polecenia dla osób z chorobami psychicznymi, na przykład schizofrenią. Co chyba oczywiste, rozpoczęcie praktyki lub powrót do niej po kontuzji, zabiegu, chorobie czy wypadku, odbywać się musi na zmniejszonym w obrębie danej kończyny czy grupy mięśni obciążeniu.

K. Pattabhi Jois, twórca nurtu jogi Ashtanga, nurtu swoją drogą bardzo wymagającego i dynamicznego, w temacie przeciwwskazań do praktykowania jogi zwrócił uwagę na jeszcze jeden potencjalny problem: „Każdy może praktykować. Młody człowiek może praktykować. Stary człowiek może praktykować. Bardzo stary człowiek może praktykować. Chory człowiek może praktykować. Człowiek, który nie ma siły może praktykować. Wyjątkiem są leniwi ludzie; leniwi ludzie nie mogą praktykować.” Ale to przecież nie o nas, prawda?

Joga
Swoje obawy dotyczące przeciwwskazań zdrowotnych i podjęcia praktyki jogi koniecznie skonsultuj z lekarzem lub fizjoterapeutą oraz doświadczoną nauczycielką lub nauczycielem. / źródło: archiwum prywatne

 

Podsumowując, póki żyjemy – praktyki jogi w którejś z jej wielu form nie wyklucza nic. Nie bagatelizujmy natomiast nawet najbardziej, wydawałoby się, błahych obaw – zasięgnijmy opinii lekarza lub fizjoterapeuty, przedyskutujmy swoje wątpliwości z nauczycielką lub nauczycielem, wreszcie – stale wsłuchujmy się w swoje ciało, starając się w ramach swojej praktyki poznawać granice jego możliwości w danym obszarze i niespiesznie pracować nad poszerzeniem ich – z szacunkiem do niego i informacji zwrotnych, których nam udziela.

Zatem – na matę: bez wymówek!

Joga
"Naprawdę żałuję pójścia dziś na jogę" - nie powiedział nikt - nigdy! :) / źródło: www.forever-yoga.com

 

Michał Głuszek

Nauczyciel jogi i języka angielskiego, psycholog i psychoterapeuta, autor reportaży i esejów, podróżnik.

Więcej