Bielactwo nabyte (łac. nazwa - vitiligo) to najczęstsza choroba z niedoborem barwnika w skórze. Jest schorzeniem charakteryzującym się postępującą utratą melanocytów, czyli komórek barwnikowych. Częstość występowania choroby szacuje się w większości populacji na 0,5­1 proc. bez predyspozycji do płci i rasy. U prawie połowy pacjentów bielactwo pojawia się przed 20. rokiem życia. Mechanizmy, w przebiegu których choroba się rozwija, w dalszym ciągu są słabo poznane, co odbija się na diagnostyce i leczeniu.

 

Pierwsze objawy bielactwa

Na początku choroby na ciele pacjenta pojawiają się coraz liczniejsze plamy, które początkowo są odbarwione tylko częściowo, a następnie tracą barwę zupełnie. Plamy mogą zlewać się ze sobą w większe ogniska, zajmując bardzo duże obszary skóry. Szczególnie w początkowym okresie choroby, kiedy ogniska są drobne, mogą być one słabo widoczne u pacjentów z jasną karnacją. Pomocne wtedy staje się badanie w świetle lampy Wooda, która powinna znajdować w każdym gabinecie dermatologicznym. 

U pacjentów opalonych i z ciemną karnacją ogniska są zwykle widoczne dużo lepiej.

Czasami pacjenci skarżą się na świąd w ich obrębie, ale prawie nigdy nie stwierdza się cech stanu zapalnego. Wyjątkiem jest stan po intensywnej ekspozycji na światło słoneczne. Zmiany mogą ulec wtedy intensywnemu zaczerwienieniu i są bolesne.

 

Gdzie występuje najwięcej plam?

Z reguły istnieje predyspozycja do zajmowania przez chorobę okolic ciała, w których intensywność zabarwienia skóry jest nieco większa. Do regionów tych zalicza się grzbiety rąk i stóp, okolice intymne, głowę, szyję, pachy oraz brodawki sutkowe. Wczesne zmiany lokalizują się też wokół ust i na powiekach. Dochodzić też może do utraty koloru włosów (siwienie nabyte), ale mogą one również zachować swoją barwę pomimo odbarwienia skóry głowy.

Chantelle Winnie. Czarnoskóra modelka z bielactwem
Chantelle Winnie. Czarnoskóra modelka z bielactwem/fot. Instagram @winnieharlow

 

Przyczyny bielactwa

Przyczyna bielactwa nabytego jest złożona i do zniszczenia melanocytów prowadzi wiele współdziałających ze sobą czynników. Mimo, że w większości przypadków bielactwo nabyte występuje sporadycznie, u 15­-30 proc. pacjentów choroba dotyczy także krewnych pierwszego stopnia. Zidentyfikowano wiele różnych genów, które mogą mieć wpływ na podatność na zachorowanie. U pacjentów z bielactwem zwiększona jest też częstość występowania innych chorób autoimmunologicznych, jak np. choroba Hashimoto, cukrzyca, które występować mogą także u najbliższych członków rodziny. 

W przebiegu choroby dochodzi do wytworzenia przeciwciał skierowanych przeciwko melanocytom i w konsekwencji do ich zniszczenia. Ze względu na fakt, że zmiany skórne w przebiegu bielactwa układają się wzdłuż dermatomów, sugerowano, że za niszczenie melanocytów odpowiedzialny jest mediator neurochemiczny. Tak przypisano rolę w rozwoju choroby stresowi i związanej z nią substancji P.

 

Badania wykrywające bielactwo

Oprócz wspomnianego już wcześniej badania w świetle lampy Wooda, dobrze jest wykonać badania laboratoryjne celem wykluczenia chorób towarzyszących. Zaleca się przede wszystkim badania tarczycy oraz poziom glukozy w surowicy.

 

Problem z samoakceptacją

Choroba nie stanowi zagrożenia dla zdrowia pacjenta, ale niewątpliwie wywołuje wiele negatywnych emocji. Chorzy wstydzą się swojego wyglądu, co prowadzi często do problemów emocjonalnych i kłopotów z samoakceptacją. Bielactwo nie prowadzi do poważnych zaburzeń psychicznych, ale pacjenci doświadczają w różnym stopniu problemów, które zmuszają ich do zasięgnięcia pomocy terapeuty. Postępująca depigmentacja wywiera wpływ na obniżoną samoocenę i spadek pewności siebie. Większość pacjentów postrzega swoje problemy jako średnio znośne, ale część twierdzi, że doświadcza społecznej izolacji, zarówno na płaszczyźnie prywatnej, jak i zawodowej. 

Pomocy u psychiatry i psychologa szuka nawet 25-­30 proc. chorych na bielactwo. Co ciekawe, z badań wynika, że to nie rozległość zmian, ale usposobienie pacjenta ma decydujący wpływ na odczuwane zaburzenia natury psychicznej.

 

Uwaga na słońce

Pacjenci zmagający się z bielactwem nie mogą zapominać o ochronie przeciwsłonecznej, aby zminimalizować ryzyko poparzeń oraz wystąpienia w przyszłości nowotworów skóry. Szczególnie tyczy się to pacjentów, którzy leczeni są za pomocą fototerapii.

 

Przeczytaj, jakie są specjalistyczne metody leczenia bielactwa 

 

dr Tomasz Iwanowski

Ukończył studia na wydziale lekarskim w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, a następnie staż podyplomowy w 10 Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Bydgoszczy. Specjalizację w dziedzinie Dermatologii i Wenerologii zdobył w Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. Zajmuje się nie tylko zabiegami z zakresu dermatologii estetycznej, ale również dermatochirurgią i skleroterapią.

Więcej